Minionej nocy w Indianapolis doszło do wyjątkowego wydarzenia muzycznego, które przyciągnęło tłumy fanów. Darmowy koncert top, zorganizowany na zasadzie „kto pierwszy, ten lepszy”, wzbudził ogromne zainteresowanie już na długo przed rozpoczęciem. Choć start miał miejsce o godzinie 22:30 czasu polskiego, artyści pojawili się na scenie dopiero o 2:30 w nocy, jako główni headlinerzy. Występ zakończył się zgodnie z planem o godzinie 4:00, pozostawiając publiczność z niezapomnianymi wrażeniami. Zapraszamy na podsumowanie koncertu!
Setlista prezentowała się następująco:
-
Overcompensate
-
The Contract
-
Center Mass
-
Shy Away
-
Heathens
-
Next Semester
-
One Way(z bridge Milky Chance „Stolen Dance”)
-
Tear in My Heart(ze specjalnie nagranym intro Josha z 'One Way’ dedykowanym publiczności Indianapolis)
-
Jumpsuit / City Walls(z intro tematycznym Torchbearer’a)
-
Nico and the Niners
-
Heavydirtysoul
-
Drum Show(z kawałkiem „The Climb” Miley Cyrus’s podczas bridge, w momencie, kiedy Josh wspinał się na platformę na solo perkusyjne)
-
RAWFEAR(Josh na platformie)
-
Drag Path(wersja oficjalna, rozszerzona z powodu interwencji medycznej dla fana)
-
Doubt(demo)
-
Ride(Tyler w tłumie, bridge na scenie wykonany z młodym fanem, Kellinem)
-
Tally(z fragmentem „Believe” Cher wykonanym podczas bridge)
-
Seven Nation Army(cover zespołu The White Stripes wraz ze specjalnym klipem wstępnym z Jackiem White)
-
Stressed Out(z użyciem pirotechniki)
-
Trees
-
Lavish
Wyświetl ten post na Instagramie
Wyświetl ten post na Instagramie
Przed koncertem Josh udzielił wywiadu dla radia WTTSFM oraz nagrał krótki filmik promocyjny na konto zespołu. Perkusista w kontekście sportowym przyznał WTTSFM, że kiedy wchodzi w mindset konkurowania z kimś, nie lubi tego, jaki jest. Zdradził, że grał trochę w koszykówkę w liceum i stwierdził, że o wiele bardziej woli konkurować z samym sobą, dlatego zaczął grać na perkusji i biegać, żeby udoskonalać samego siebie.
Dowiedzieliśmy się też, że „Drum Show” była na początku o wiele inna niż finałowa wersja piosenki. Co zdarza się rzadko, ponieważ zazwyczaj są bardzo zgodni co do tworzenia muzyki, Josh przyznał Tylerowi, że nie jest pewny tego utworu. To zainspirowało Ty do zmian i wysłania zupełnie nowej formy na drugi dzień Joshowi i producentowi.


Podczas show nie obyło się bez zabawnych sytuacji. Tyler ochoczo pozował do telebimów chociażby z security, wziął też okulary od jednej z fanki i… przyznał, że od dzisiaj będzie używał tylko Google Maps.
„Wyglądacie dziś pięknie. Um, kto… to tylko tak dla mnie, w ramach zbierania danych – kto tutaj używa Apple Maps? Kto nie? Słuchajcie, ściszcie trochę muzykę, chcę coś powiedzieć. Rozumiem, sam przez bardzo długi czas używałem Apple Maps. Właściwie mieszkam jakieś trzy godziny stąd i dziś tu przyjechałem. Dziękuję, łatwo nie jest… Ale zaczynałem od Apple Maps, tylko że jestem już innym człowiekiem – użyłem Google Maps i zaoszczędziłem 45 minut. Więc dziś wieczorem wchodzę na ekran główny i to zmieniam. Chciałem tylko, żebyście wiedzieli… Sponsorowane przez AT&T! Chyba nie mają z tym nic wspólnego…”
Jeśli chodzi o sprawy modowe… Wygląda na to, że lore pomimo zakończenia narracji sagi TRENCH nadal… loruje. Na NCAA March Madness Music Festival Tyler miał na sobie reprint jednej z koszulek z trasy Clancy World Tour.
Wcześniej nosił różne wersje tej koszulki w Minneapolis (ostatnia noc amerykańskiej części trasy Clancy) oraz w Mexico City, gdzie do wzoru dodano motyw i imię Sacarvera.



Koszulka przedstawia sylwetkę Clancy’ego pośród nagrobków w nadal niezidentyfikowanej lokalizacji, a na dole znajduje się fragment wykresu Seize Keons (022 03MOON 18) z napisem: „they will make you a weapon”.
Ta wersja różni się od poprzednich z Minneapolis i Mexico City – nie ma czarnej farby wokół kołnierza ani czerwonego tuszu z LATAM, a plamy tuszu na górze są nowe.
Powtórzył też czarną koszulkę z napisem YCNALC, która była powiązana z aktywnością z ery Blurryface podczas Clancy World Tour i pojawiła się ponownie także w trakcie Innings – źródło.

Podczas wykonu CENTERMASS Ty miał na sobie bluzę/kurtkę marki Umbro. Nie wykorzystał jednak jej pełnego potencjału, a szkoda, bo ma bardzo „pilotowy” klimat ;).
Dajcie znać, który element koncertu podobał Wam się najbardziej!






